października 11, 2017

Wegańskie, bezglutenowe placki ziemniaczano-cukiniowe w wersji fit

Wegańskie, bezglutenowe placki ziemniaczano-cukiniowe w wersji fit
Kto z nas nie lubi placków ziemniaczanych ? Ja uwielbiam i mam z nimi same smakowite wspomnienia. Kiedy byłam dzieckiem, to mój tato robił przepyszne placki ziemniaczane. Były smaczne, pachnące i chrupiące. 


Placki niestety często kojarzą nam się dużą ilością tłuszczu i związaną z tym koniecznością spalenia zjedzonych kalorii. Dlatego ja dziś robię placki, również dla mojego taty 😊w nieco innej, lżejszej wersji. Placki nie są smażone tylko pieczone i podawane nie ze śmietaną tylko z np. sałatką ze świeżych warzyw. Natomiast są równie pachnące i chrupiące jak te, które pamiętam z dzieciństwa.
Wegańskie, bezglutenowe placki ziemniaczano-cukiniowe w wersji fit
Wegańskie, bezglutenowe placki ziemniaczano-cukiniowe w wersji fit, to po prostu poezja smaku. Bez zbędnych kalorii, proste i szybkie w przygotowaniu oraz smaczne. Uwielbiają je dzieci i dorośli 😋

Składniki: 
6 średnich ziemniaków 
1 średnia cukinia 
1 średnia cebula 
1-2 ząbki czosnku 
1 - 2 łyżeczki majeranku (lub innych ulubionych przypraw) 
3 łyżki siemienia lnianego świeżo mielonego 
2 łyżki pestek słonecznika 
300 ml wrzątku 
sól, pieprz - do smaku 

Przygotowanie:
Zmielone siemię lniane zalewamy wrzątkiem i odstawiamy do ostygnięcia. 

Ziemniaki i cukinię (ze skórką) ścieramy na grubych oczkach tartki. 
Następnie z warzyw odciskamy nadmiar wody (najwygodniej odcisnąć w czystej bawełnianej ściereczce).
Do odciśniętych warzyw dodajemy ostudzone siemię lniane, pestki słonecznika, majeranek, drobno posiekaną lub startą na tarce cebulę, wyciśnięty czosnek. Doprawiamy szczyptą soli i pieprzu.

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Przy pomocy łyżki nakładamy na blaszkę porcje masy (ok. 9 krążków wielkości trochę mniejszych niż dłoń zmieści się na klasycznej blaszce). 
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 st.C, zapiekamy ok. 30 minut, aż placki ładnie się zarumienią (po ok. 20 minutach można przełożyć je na drugą stronę, spód powinien już być do tego czasu przyrumieniony).
W czasie, gdy placki się pieką przygotowujemy ulubioną sałatkę ze świeżych warzyw.

I już, wegańskie, bezglutenowe placki ziemniaczano-cukiniowe w wersji fit gotowe.

Jeśli spodobał Wam się ten przepis, to proszę zostawcie po sobie ślad - polubcie, skomentujcie, udostępnijcie.

Zapraszam również do dołączenia do społeczności Ogród Możliwości na facebook'u tutaj, gdzie znajdziecie jeszcze więcej informacji i inspiracji jak odżywiać się zdrowo i żyć w równowadze. 

Uściski dla Was !!!

października 04, 2017

Poznaj cztery zasady i uwolnij się od diet

Poznaj cztery zasady i uwolnij się od diet
Wiele osób, które chcąc schudnąć przechodzi na restrykcyjne diety, korzysta z rozpisanych jadłospisów, diet pudełkowych i tym podobnych sposobów. Natomiast moje doświadczenie w pracy z osobami, które chcą schudnąć pokazuje, że żadna dieta odchudzająca nie zadziała, jeśli nie poradzimy sobie z emocjami i niekorzystnymi nawykami. Zmiany bowiem zaczynają się w głowie. Nasze odpowiednie nastawienie, zwiększona świadomość i uważność mogą w tym pomóc. Dlatego dziś przedstawiam Wam cztery proste zasady, które pomagają w racjonalnym odżywianiu i zachowaniu właściwej sylwetki.
Poznaj cztery zasady i uwolnij się od diet


Poznaj CZTERY ZASADY i uwolnij się od diet.

1. JEDZ TYLKO WTEDY, GDY CZUJESZ GŁÓD. 

Niby proste, tylko jak odróżnić głód od ochoty ? Wiele osób, z którymi się spotykam, nie do końca jest świadoma tego, kiedy czuje prawdziwy głód fizyczny, myląc go z apetytem na coś. Jest kilka podstawowych różnic między głodem i apetytem m.in. różnice w tym kiedy i w jaki sposób stany te się pojawiają. Uczucie głodu np. rośnie systematycznie w czasie, pojawia się najczęściej około 3-4 godzin po posiłku, natomiast ochota pojawia się nagle i najczęściej coś ją wyzwala. I tu bardzo przydaje się samoobserwacja i notatki, które warto robić, aby wyłapać te różnice. Więcej o głodzie i apetycie, opowiadam na warsztatach Dlaczego jem więcej niż chcę i jak to zmienić ? (można jeszcze dołączyć)

2. JEDZ TO CO PODPOWIADA CI ORGANIZM. 

Nie kieruj się tylko rozpisanym jadłospisem, zacznij natomiast słuchać swojego organizmu. 👌 Tak, tak już słyszę te głosy "A jeśli organizm mówi, że mam zjeść rurkę z kremem, albo pączka?" Odpowiem na to krótko, wróć do zasady nr 1 i zastanów się:

Czy to jest faktycznie głód fizyczny, czy ochota na coś. 
I jaką niezaspokojoną potrzebą powinieneś się teraz zająć?

Bowiem, jeśli wyeliminujesz ze swojego jadłospisu produkty wysoko przetworzone, rafinowane, cukier i jego zamienniki czyli zachowasz tzw. czystą michę, to Twój organizm będzie dawał Ci wyraźne sygnały, których produktów w danym momencie potrzebuje. Warto tu zaufać i posłuchać swojej intuicji.

3.Trzecia zasada powinna być już Wam znana, ponieważ wielokrotnie o tym pisałam, a brzmi ona JEDZ ŚWIADOMIE I UWAŻNIE, delektując się każdym kęsem, przeżuwając go minimum 20 razy.

To bardzo ważna zasada i uwierzcie mi argument typu "Nie mam na to czasu" zupełnie mnie nie przekonuje. Bo jeśli zaczniesz jeść uważnie, produkty, których potrzebujesz (zasada nr 2), Twój organizm zdecydowanie szybciej się nasyci. Jeśli chcesz się nauczyć uważnego jedzenia zapraszam na wcześniej wspomniane warsztaty Dlaczego jem, więcej niż chcę i jak to zmienić? Będziemy to praktykować 😊
A w poście Mindful eating, czyli uważne jedzenie znajdziecie opis na czym takie jedzenie polega.

4. Kiedy zastosujesz zasadę trzecią i w czasie posiłku skupisz się tylko na jedzeniu, wówczas Twój mózg we właściwym momencie otrzyma sygnał sytości i tu z łatwością zastosujesz zasadę czwartą, która brzmi KIEDY SIĘ NASYCISZ, PRZESTAŃ JEŚĆ. Nie patrz na to, czy masz coś jeszcze na talerzu, po prostu skończ. I tu znów się przyda samoobserwacja i nauka określania poziomu sytości. Kiedy nauczysz się odróżniać poziomy sytości, nauczysz się też nakładać na talerz odpowiednie porcje i wyeliminujesz w ten sposób problem przejadania się.
Uwolnij się od diet
I to tyle. Wydaje się tak proste, że trudno uwierzyć, że może być skuteczne. A jednak, z pełnym przekonaniem mówię Wam, że to naprawdę DZIAŁA. Jeśli do tej pory nie wdrożyliście tych zasad spróbujcie to zrobić, bo ostatecznie co Wam szkodzi. Z pewnością nie stracicie nic więcej oprócz ZBĘDNYCH KILOGRAMÓW, a możecie tylko zyskać lepsze zdrowie i kondycję psychofizyczną.

Podzielcie się proszę w komentarzu czy znacie te zasady, czy je stosujecie i jakie macie w tej kwestii doświadczenia. Natomiast jeśli potrzebujecie wsparcia w tym zakresie, chcecie skonsultować jakąś ważną kwestię, to zapraszam do kontaktu chętnie pomogę.

Jeśli wpis się Wam podobał zostawcie po sobie ślad - polubcie, skomentujcie, udostępnijcie lub prześlijcie osobie, której te zasady mogą się przydać.

Po więcej zdrowych inspiracji i motywacji do zmiany i działania zajrzyjcie również do Ogrodu Możliwości na Facebook'u tutaj.

Uściski dla Was😊 

września 26, 2017

Jak tworzyć prawdziwe poczucie własnej wartości ?

Jak tworzyć prawdziwe poczucie własnej wartości ?
Do osiągania wyznaczonych celów i spełniania marzeń, niewątpliwie potrzebne jest poczucie własnej wartości i godności, pewność siebie, wewnętrzna moc - ogień i odwaga do działania. Z pewnością poczucie własnej wartości dotyczy tego, czy akceptujemy siebie, jak siebie traktujemy, czy kochamy siebie i szanujemy. Natomiast Jak tworzyć prawdziwe poczucie własnej wartości?
Jak tworzyć prawdziwe poczucie własnej wartości ?
Jeśli nasze poczucie własnej wartości jest niskie czyni to z nas ofiary manipulacji innych ludzi. Robimy wówczas wszystko, żeby uzyskać coś czego wówczas najbardziej potrzebujemy. Czego? Odpowiedź jest prosta AKCEPTACJI.

Nie znam osób, które akceptowałyby siebie całkowicie, permanentnie i bez żadnych zastrzeżeń. Nawet jeśli ktoś wygląda na nie wiadomo jak zadowolonego z siebie, to zawsze jest coś czego w sobie nie lubi. I nie ma w tym nic złego ani dziwnego, po prostu tak jest. W większości książek rozwojowych uczą nas, że powinniśmy siebie kochać i akceptować, wówczas wszystkie nasze problemy zostaną rozwiązane. 

Jednak co oznacza prawdziwie siebie kochać i akceptować?

Nasze starania dotyczące większej miłości do siebie, często bywają złudne, powodują tylko pozorny wzrost samooceny, w rzeczywistości budując tylko nasze większe ego. 

Natomiast kluczem jest tu samopoznanie. Prawdziwa wiedza o sobie i dostrzeżenie tego jacy naprawdę jesteśmy, a nie jacy chcemy być w naszym mniemaniu, co jest naszą mocną stroną, naszym zasobem i potencjałem, który warto rozwijać, z pewnością pomaga stworzyć prawdziwe poczucie własnej wartości.

"Nie ma nikogo na świecie, kto jest bardziej Tobą niż Ty sam" 
- Theodor Seuss Geisel 


W pierwszych latach naszego życia, często jesteśmy programowani za pomocą strachu, mitów i wątpliwości dotyczących naszej wartości. Rodzina, nauczyciele czy inni ważni dla nas dorośli, niejednokrotnie zaszczepiają nam swoje opinie na nasz temat, a my wierzymy, że są prawdziwe.

Jednocześnie to, jak jesteśmy traktowani, w okresie dzieciństwa przez bliskie osoby, brak szacunku z ich strony, ich trudności w okazywaniu czułości, troski czy miłości oraz nieświadomie używane stwierdzeń typu 

"Mamusia będzie Cię kochać, jeśli będziesz grzeczny"
"Tatuś będzie kochać, jeśli zrobisz to czy tamto "

również wpływają na nasz późniejszy "skrzywiony" obraz siebie.

Takie sformułowania dodatkowo przyczyniają się do wgrania w podświadomości wielu przekonań typu:

"Nie zasługuję na szczęście"
"Miłość mi się nie należy"
"Nie jestem wystarczająco dobry"
"Muszę zapracować na jego/jej miłość" 

Zatem, aby zwiększyć poczucie własnej wartości pierwszym i najważniejszym krokiem jest samopoznanie. Z jednej strony zdefiniowanie swoich mocnych stron i wartości, a z drugiej uświadomienie sobie przekonań na swój temat i otaczającego nas świata. 
Jak ćwiczyć poczucie własnej wartości
Zakładając zatem, że już trochę się poznała(e)ś i określiła(e)ś to o czym wcześniej pisałam, proponuję przejść do praktyki i wykonać kilka ćwiczeń 😊

💪 Ćwiczenie 1
Na początek spróbuj polubić siebie. Skup się na tym, co w sobie lubisz, za co siebie cenisz, a następnie wypowiedz na głos i zapisz przynajmniej 5 swoich cech:

Lubię w sobie to, że jestem ....................................- i zrób głęboki wdech i długi rozluźniający wydech. I tak jeszcze 4 razy

Lubię w sobie to, że ............................. - zrób głęboki wdech i długi wydech.
Lubię w sobie to, że ............................. - zrób głęboki wdech i długi wydech.
Lubię w sobie to, że ............................. - zrób głęboki wdech i długi wydech.
Lubię w sobie to, że ............................. - zrób głęboki wdech i długi wydech.

Pamiętaj, że nie chodzi tu o odklepanie i wpisanie wszystkiego tego czego chcesz, tylko wypisanie tego co aktualnie naprawdę w sobie lubisz.

W kolejnym etapie tego ćwiczenia (zalecam je również moim Klientom), przyjrzyj się sobie z zewnątrz, swojemu ciału/fizjonomii.

💪 Ćwiczenie 2
Stań przed lustrem (jeśli masz taką możliwość to nago lub ewentualnie w bieliźnie) i znajdź takie obszary/fragmenty swojego ciała, które Ci się podobają. 


Jak tworzyć poczucie własnej wartości - ćwiczenie
Stań przed lustrem, spójrz na siebie z miłością i podobnie jak poprzednio powiedz na głos, a następnie zapisz 5 rzeczy, które Ci się podobają.

W moim ciele podoba mi się ........... -zrób głęboki wdech i długi wydech.
W moim ciele podoba mi się ................. -zrób głęboki wdech i długi wydech.
W moim ciele podoba mi się ................. -zrób głęboki wdech i długi wydech.
W moim ciele podoba mi się ................. -zrób głęboki wdech i długi wydech.
W moim ciele podoba mi się ................. -zrób głęboki wdech i długi wydech.

Jeśli to dla Ciebie trudne zacznij od 1-2 rzeczy pierwszego dnia i stopniowo dodawaj po jednej rzeczy w każdy następny dzień (to może być coś drobnego np. oczy, włosy, dłonie itp.). 

Wiele osób, w pierwszym momencie, zazwyczaj odpowiada, że nie mają takiego miejsca, które im się podoba. Jednak po kilku minutach patrzenia na siebie, powoli dostrzegają swoją wyjątkowość. Dlatego daj sobie czas. Jeśli nie dziś to jutro. Uwierz mi, Ty też masz, takie miejsca w swoim ciele, które są piękne. 

I pamiętaj, że wszytko zależy od Twojego podejścia, zawsze mamy wybór.

"W każdej chwili mam wybór, czy odczuwać wdzięczność za to, co w życiu otrzymałem, czy smutek z powodu tego co zabrakło. Wybieram wdzięczność "
- John Wolwood


Kolejnym ważnym aspektem w kwestii tworzenia prawdziwego poczucia własnej wartości jest porównywanie, a właściwie zaprzestanie porównywania się do innych
Poczucie własnej wartości, a porównywanie się do innych

Zazwyczaj czujemy się niepełni, wtedy gdy mierzymy naszą wartość przez porównywanie się do innymi. Natomiast na każdą sytuację, w której czuliśmy się gorsi, niepewni lub zazdrośni warto spojrzeć z innej perspektywy, dostrzegając to co było wyjątkowe i prawdziwe. Kiedy zaczynamy doceniać siebie i uświadomimy sobie własną niepowtarzalność, zaczynamy docenić niepowtarzalność innych i tym samym przestajemy oczekiwać miłości i aprobaty z zewnątrz.

Poczucie własnej wartości to również przyjmowanie odpowiedzialności za własną rzeczywistość.

Czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie, wszyscy - każdy z osobna, jest odpowiedzialny za swoją rzeczywistość. Gotowość przyjęcia odpowiedzialności za tworzenie własnej rzeczywistości, polega przede wszystkim na uświadomieniu sobie, że każda sytuacja, choćby najtrudniejsza służy naszemu rozwojowi, że gdzieś w podświadomości wykreowaliśmy to, co było nam w danym momencie potrzebne. I tu przydaje się uczciwe spojrzenie na siebie i rzeczywistość, którą kreujemy.

💪 Ćwiczenie 3
Oceń uczciwość wobec samego siebie.


Pod koniec każdego dnia usiądź, weź kartkę papieru i długopis i zrób "rachunek sumienia". Nie osądzając, uczciwie przyjrzyj się, jaki to był dzień i jak się ma Twoje poczucie wartości 😉 Odpowiedz sobie szczerze na pytania:
  • Czy była(e)ś szczery w swoich uczuciach - tłumiła(e)ś je czy wyrażała(e)ś ?
  • Czy osądzała(e)ś siebie lub innych ?
  • Czy to co zrobiła(e)ś w ciągu dnia służyło Twojemu rozwojowi ?
  • Czy śmiała(e)ś się z dowcipu, bo był na prawdę śmieszny, czy by uzyskać czyjąś aprobatę ? 
  • Czy doceniła(e)ś siebie za swoją wyjątkowość ?
  • Jakich słów używała(e)ś wobec siebie - czy były one wspierające ?
  • Co dziś zrobiła(e)ś dla siebie, a co by się komuś przypodobać ?(zrób zestawienie)

Takie podsumowanie to kolejny krok do zwiększenia świadomości, na temat tego jak na co dzień funkcjonujesz, jak kreujesz swoją rzeczywistość i czy pomaga Ci to w rozwijaniu poczucia własnej wartości.

Na koniec wspomnę jeszcze o jednym czynniku, wpływającym na poczucie własnej wartości, a mianowicie zaufaniu. I mam tu na myśli zaufanie do samego siebie.

Zazwyczaj odpowiedzi na ważne pytania szukamy na zewnątrz, tymczasem wszystkie odpowiedzi są w nas. Może to brzmi banalnie, ale źródło mądrości dotyczącej naszego życia jest w nas. Dlatego gorąco zachęcam, by nawiązać łączność ze swoją wewnętrzną mądrością. 

Jak to zrobić ? 

Zacząć być i żyć bardziej uważnie, wsłuchując się i zauważając swoje myśli, reakcje czy emocje. I nie trzeba tu godzinami medytować  (chociaż osobiście polecam tę formę zagłębiania się w siebie). Wystarczy, że każdego dnia zrobisz coś z pełną uważnością, chociaż jedną codzienną czynność, czy to będzie uważne zjedzenie posiłku, umycie naczyń czy dojazd do pracy. Po prostu zacznij zwracać uwagę na to co dzieje się w Tobie i dookoła Ciebie, podczas wykonywania tych czynności. Miej odwagę dostrzec to co dla Ciebie naprawdę ważne.


"Wszystko, czego potrzebuję, jest we mnie i mam odwagę to zobaczyć" 
- Tony Robbins


Zatem kończąc ... 
Tworzyć poczucie własnej wartości to mieć odwagę by się poznać, zaakceptować i sobie zaufać. Umieć wsłuchiwać się w swoje potrzeby i regularnie sprawdzać czy to co myślimy i mówimy na swój temat jest nasze, czy nam służy i rzeczywiście zwiększa nasze poczucie wartości. A w tym pomaga codzienna praktyka uważności i regularny trening docenianie siebie i innych.

Jeśli masz ochotę na więcej praktycznych ćwiczeń to serdecznie zapraszam na cykl warsztatów 8 Kęsów do Zdrowia, gdzie m.in. pracujemy nad zwiększaniem poczucia własnej wartości, odkrywaniem mocnych stron czy asertywnością.

Jeśli tekst Ci się spodobał, to proszę zostaw po sobie ślad - polub, skomentuj, udostępnij.

Zapraszam również do polubienia i obserwowania Ogrodu Możliwości na Facebook'u tutaj oraz Instagramie tutaj.

Uściski 😊

września 21, 2017

Mini bułeczki twarogowe, gdy najdzie Cię ochota

Mini bułeczki twarogowe, gdy najdzie Cię ochota
Są takie dni, że nachodzi mnie ochota ... Oczywiście ochota na coś smacznego do zjedzenia 😉 Jak wiadomo ochota, czyli apetyt na coś jest czymś zupełnie innym niż głód. Więcej na temat głodu i apetytu mówię na warsztatach w ramach cyklu 8 Kęsów do zdrowia w module Dlaczego jem więcej niż chcę. Jeśli chcecie wiedzieć więcej na ten temat zapraszam do dołączenia

Natomiast czasem zdarza się takie połączenie ochoty na coś i głodu. To powoduje, że coś co mamy zjeść musi być szybkie w przygotowaniu, jednocześnie musi być tym smakiem, którego akurat pożądamy.

Wiele osób, z którymi się spotykam twierdzi, że nie ma czasu na przygotowywanie zdrowych posiłków. Naprawdę ? Ja po raz kolejny pokazuję, że zdrowe posiłki, bez dodatku chemii, można zrobić w kilka minut i wcale nie jest to sałata z pomidorami. Jeśli i Wy, jak na dzisiejsze czasy, jesteś osobami wyjątkowymi tzn. tolerujecie gluten i laktozę 😉 to ten przepis może Wam się spodobać.

Mini bułeczki twarogowe bez dodatku tłuszczu

Mini bułeczki twarogowe przygotowuje się w 5 -7 minut i piecze w piekarniku jakieś 25 minut, czyli całość zajmuje średnio pół godziny 😊 Serio, tylko 30 minut - jeśli nie wierzycie sprawdźcie sami, jakie to proste. Poradzi sobie każdy, nawet osoba, która na co dzień nie gotuje.



Zatem jeśli i Was najdzie ochota, albo dopadnie głód to polecam 😃

SKŁADNIKI (na około 10 bułeczek- kuleczek):
  • 1 szklanka mąki gryczanej/orkiszowej lub pszennej (jeśli taką wolicie)
  • 1 kostka twarogu półtłustego (200 g)
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/3 szklanki ksylitolu/cukru trzcinowego/miodu 
Mini bułeczki świetnie smakują również w wersji bezcukrowej, wówczas zrezygnujcie po prostu ze słodzika i dodajcie szczyptę soli.

PRZYGOTOWANIE:

Twaróg dokładnie rozgniatamy widelcem, dodajemy jajko. W drugiej misce mieszamy mąkę, ksylitol i sodę. Łączymy zawartość obu misek. Wyrabiamy ciasto. 

Następnie zwilżonymi dłońmi formujemy nasze mini bułeczki. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika nagrzanego na 180 st.C na jakieś 25 min. 
Mini bułeczki twarogowe pieczone w piekarniku

Sprawdzamy czy się zarumieniły jeśli tak - wyjmujemy i studzimy. Po wystygnięciu można posypać cukrem pudrem, ale bez tego i tak bułeczki są słodkie, więc wybór należy do Was. Czy na pewno potrzebujecie dodatkowego cukru? 

I tyle - mini bułeczki twarogowe gotowe😋 Można ? Można - to takie proste 😊
Mini bułeczka twarogowa na śniadanie
Smacznego !!!

Jeśli spodobał Wam się ten przepis, to proszę zostawcie po sobie ślad - polubcie, skomentujcie, udostępnijcie.

Zapraszam również do dołączenia do społeczności Ogród Możliwości na facebook'u tutaj, gdzie znajdziecie jeszcze więcej informacji i inspiracji jak odżywiać się zdrowo i żyć w równowadze. 

Uściski dla Was !!!

września 05, 2017

Owsianka z jabłkami prosto z piekarnika

Owsianka z jabłkami prosto z piekarnika
Wrzesień przywitał nas iście jesienną pogodą .... Zimno, deszczowo, aż się nie chce wychodzić z domu ... Czas zatem ocieplić sobie wnętrze 😉i wrócić to ciepłych, rozgrzewających posiłków. Moja dzisiejsza propozycja, którą ze smakiem skonsumowałam na drugie śniadanie. Znakomicie się sprawdza w takie chłodne dni jak dziś. Jest rozgrzewająca, smaczna, pożywna i pełna soczystych jabłek. Jeśli tak jak ja lubisz owsianki, to taka propozycja z pewnością przypadnie Ci do gustu. 
Owsianka z jabłkami prosto z piekarnika

Z pewnością przyznacie, że zdrowe i sycące śniadanie to jeden z ważniejszych Kęsów do Zdrowia. Jednak, jak wiadomo nie samo odżywianie wpływa na nasze zdrowie i warto do tego dołożyć zdrowe myślenie o sobie. Tego właśnie możecie się nauczyć biorąc udział w projekcie 8 Kęsów do Zdrowia. Pierwsze spotkanie już we wrześniu, szczegóły tutaj :) A wracając do owsianki  ...

Owsianka z jabłkami zapiekana w piekarniku 


SKŁADNIKI (na 3 porcje):

2-3 jabłka
1 szklanka płatków owsianych (u mnie górskie)
1,5 szklanki wody lub mleka (może być roślinne)
1 łyżka siemienia lnianego
1 łyżeczka cynamonu
0,5 łyżeczki sproszkowanego imbiru
1 łyżeczka oleju kokosowego (nierafinowanego)
W zależności od słodkości jabłek oraz Waszego poziomu odczuwania słodyczy opcjonalnie można dodać łyżkę miodu.
Składniki do owsianki z jabłkami prosto z piekarnika
PRZYGOTOWANIE:
Zagrzewamy wodę/mleko, gdy będzie już ciepłe wsypujemy płatki owsiane, siemię lniane i wyłączam gaz (nie trzeba gotować ani pilnować owsianki). Owsiankę zostawiamy na ok. 15 minut, aż wchłonie płyn. 
Płatki owsiane we wrzątku
W tym czasie dokładnie myjemy jabłka i ścieramy je na tarce o dużych oczkach. Jabłek nie obieramy (tylko porządnie myjemy przy użyciu octu i sody oczyszczonej), bo to właśnie w skórce i tuż pod nią znajduje się najwięcej cennych składników, witamin i błonnika. 

Przygotowujemy naczynie żaroodporne tj. smarujemy odrobiną oleju kokosowego. Piekarnik nagrzewamy na 150 stopni. 

Po 15 minutach do garnka z owsianką dodajemy cynamon, imbir, jeśli chcecie bardziej słodkie to również miód oraz połowę startych jabłek. Wszystko mieszamy, a następnie nakładamy do naczynia żaroodpornego.
Owsianka z jabłkami prosto z piekarnika
Na owsiankę nakładamy pozostałą część jabłek i całość wkładamy do piekarnika na około 15 minut.  
Owsianka z jabłkami prosto z piekarnika
Po 15 minutach w kuchni pachnie już cynamonem to znak, żeby wyciągnąć już nasze aromatyczne danie. Zatem wyciągamy, chwilę odczekujemy, żeby delikatnie ostygło i delektujemy się cudownym aromatem i smakiem ciepłej owsianki.

video


I co powiecie na taką propozycję ? 
Jakie są Wasze ulubione śniadania na ciepło w te chłodne poranki ? Podzielcie się w komentarzu. Jeśli podoba się moja propozycja udostępnijcie proszę, prześlijcie znajomym.

Zapraszam również do dołączenia do społeczności Ogród Możliwości na facebook'u gdzie znajdziecie jeszcze więcej informacji i inspiracji jak odżywiać się zdrowo i żyć w harmonii. 

Uściski dla Was 

września 01, 2017

8 KĘSÓW do ZDROWIA

8 KĘSÓW do ZDROWIA
Wakacje dobiegły już końca.....


Czas zabawy, relaksu, cudownego letniego szaleństwa, ale też nieprzespanych nocy i niezbyt zdrowego jedzenia się skończył. Jeśli podczas ostatnich tygodni, miesięcy nie odmawialiście sobie smakowitych gofrów z bitą śmietaną, lodów, fast foodów, zimnego piwka czy kolorowych drinków, do tego Wasze posiłki były nieregularne, a aktywność fizyczna znikoma, to Wasze ciała z pewnością to odczuły.

8 Kęsów do Zdrowia

Zatem czas wrócić z wakacji i na nowo zadbać o swoje zdrowe odżywianie, przyjrzeć się gdzie jesteście i dokąd zmierzacie w kwestii swojego zdrowia, samopoczucia oraz wyglądu.



Właśnie teraz jest najlepszy moment by pomyśleć o oczyszczaniu organizmu i wyznaczaniu sobie nowych celów. W związku z tym, na ten jesienno-zimowy czas przygotowałam dla Was coś specjalnego. 



Serdecznie zapraszam na cykl spotkań rozwojowo - żywieniowych wg autorskiego modelu 8 KĘSÓW do ZDROWIA.

8 KĘSÓW do Zdrowia to cykl warsztatowych spotkań, które rozpoczynają się już 14 września i zakończą w grudniu. Spotkania będą odbywać się dwa razy w miesiącu i będą trwały każde ok. 2 -3 godzin.

Cykl został zaprojektowany w taki sposób, by pokazać Wam jak zwiększając wiedzę o sobie, swoich potrzebach, reakcjach, relacjach i zachowaniach, można zacząć żyć i odżywiać się zdrowo bez przechodzenia na jakąś konkretną dietę.

Na warsztatach zatem będziecie zgłębiać wiedzę nie tylko o żywieniu, ale także o czynnikach wpływających na Wasze decyzje i postępowanie. Będziecie mieli okazję doświadczyć uważnego jedzenia, medytacji kierowanych czy tańca intuicyjnego/spontanicznego. To wszystko po to, by zyskać większą świadomość, poczuć swoje ciało i siebie w ciele, a dzięki temu zrozumieć, co w kontekście zdrowia i odżywiania jest dla Was ważne oraz jak możecie tym zarządzać z korzyścią dla siebie.

Spotkania są skierowane przede wszystkim do osób, które:
➡Od lat planują, że już od jutra/od poniedziałku/od nowego roku zaczną zdrowiej się odżywiać, więcej ćwiczyć i do tej pory im się to nie udało
➡Były już na niejednej diecie i nadal nie są zadowolone ze swojego wyglądu, nie akceptują swojego ciała
➡Wciąż ulegają żywieniowym pokusom i nie potrafią odmawiać
➡Chcą podnieść jakość swojego życia, zdrowia oraz poczucie szczęścia


Udział w całości cyklu przyniesie odpowiedzi m.in na pytania:
🔹Od czego zacząć i jak wytrwać w zmianie stylu życia?
🔹Jak zaspokoić swoje potrzeby bez poczucia winy?
🔹Jak radzić sobie z sabotującymi myślami i niesprzyjającymi przekonaniami?
🔹Jak odmawiać bez poczucia straty, pozostając w szacunku do siebie i innych?
🔹Jak planować działania w zgodzie ze sobą?
🔹Jak celebrować sukcesy, by nie wpadać w żywieniowe błędne koło?

Warsztaty będą prowadzone z wykorzystaniem ćwiczeń coachingowych, wizualizacji, relaksacji, mindfulness oraz elementów tańca intuicyjnego.

W poszczególnych zajęciach można uczestniczyć niezależnie, jednak, aby w pełni skorzystać z wartości modelu 8 Kęsów do Zdrowia zachęcam do udziału w każdym z 8 spotkań. 

Poniżej tematy i planowane terminy kolejnych spotkań:

14 września - Pierwszy Kęs czyli Dobry Start do Zdrowia i Sylwetki jakiej pragniesz.  Szczegóły i zapisy tutaj

28 września - Kęs Twoich Zasobów i Motywacji - Jak wykorzystać to co mam, by skutecznie osiągać cele i wytrwać w działaniu ? Szczegóły i zapisy tutaj

12 października - Kęs Świadomości - Dlaczego jem, więcej niż chcę i jak mogę to zmienić ? Szczegóły i zapisy tutaj 

26 października - Kęs Zmiany - Co mnie powstrzymuje przed zmianą i jak niezdrowe wafelki zamienić na zdrowe falafelki ?

9 listopada - Kęs Oczyszczania - Jak oczyścić ciało i umysł, by żyć zdrowiej, szczęśliwiej i szczuplej ? 

30 listopada - Kęs Planowania - Jak planować, żeby zacząć już dziś i skutecznie działać już zawsze ?

7 grudnia - Kęs Asertywności i Akceptacji - Jak kreować swoją zdrową przestrzeń i radzić sobie w chwilach zwątpienia? 

14 grudnia - Kęs Celebracji i Wdzięczności - W jaki sposób celebrować zdrowo, czuć wdzięczność i nie wpadać w żywieniowe błędne koło? 


Nie zwlekaj dłużej - Znajdź swój sposób i zacznij żyć zdrowo! 

Zapisy i szczegóły spotkań będą dostępne na fanpage'u Ogród Możliwości Zapraszam do polubienia i obserwowania, żeby być na bieżąco.

Do zobaczenia na warsztatach 😊


Jeśli znasz kogoś komu przydałyby się takie spotkania udostępnij te informację wśród swojej społeczności, prześlij proszę informację o tym projekcie, wyślij zaproszenie na konkretny warsztat lub zaproś do polubienia fanpage Ogród Możliwości. To tylko kilka kliknięć, a być może dzięki temu komuś pomożesz i z pewnością ta dobra energia do Ciebie wróci ze zdwojoną siłą.

Dziękuję i zapraszam !!!

sierpnia 25, 2017

Wegetariańskie spaghetti z cukinii z czerwoną soczewicą

Wegetariańskie spaghetti z cukinii z czerwoną soczewicą
Dziś kolejny przepis, którym chcę się z Wami podzielić. Zaraz obok marchewkowego spaghetti z nietypowym zielonym pesto, nieskromnie powiem, że uważam to spaghetti za równie genialne i myślę, że możecie zachwycić się nim tak samo jak ja. Słońce na przykład się nim zachwyciło i oświeciło specjalnie do zdjęcia 😉
Wegetariańskie spaghetti z cukinii z czerwoną soczewicą 
Oczywiście jak już znacie moje przepisy, to wiecie, że w kuchni i odżywianiu kieruję się trzema ważnymi kryteriami, a mianowicie dania są proste i stosunkowo szybkie w wykonaniu, smaczne oraz zdrowe. Wegetariańskie spaghetii z cukinii z czerwoną soczewicą z pewnością do takich dań właśnie należy. Warto dodać, że również mięsożercy się nim zachwycili i potwierdzili, że smakuje wyśmienicie. 

Odżywcze bezmięsna spaghetti z cukinii
W przedstawionej wersji jako "makaron" występuje cukinia. Tym samym danie oprócz tego, że wegetariańskie jest dodatkowo bezglutenowe, oczywiście z powodzeniem można użyć tutaj normalnego makaronu spaghetti. Niemniej zachęcam Was by choć raz spróbować wersji z cukinią, tym bardziej, że jeszcze ich cena nie jest zbyt wygórowana. 

Wegetariańskie lekkie danie Spaghetti z cukinii

Wegetariańskie spaghetti z cukinii z czerwoną soczewicą.

SKŁADNIKI na 2 porcje:
  • 2  - 3 cukinie zielone
  • 120g suchej czerwonej soczewicy
  • 500g- 600g passaty pomidorowej (ewentualnie więcej jeśli wolicie sos bardziej płynny)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 kawałki suszonych pomidorów
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki (mielonej słodkiej)
  • 1 łyżeczka rozmarynu (suszonego lub posiekanego świeżego)
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • sól kłodawska (lub himalajska)
  • świeżo mielony pieprz 
  • 1 - 2 łyżki oliwy z oliwek
  • świeża bazylia
  • 20-30 g parmezanu lub innego sera (opcjonalnie)
Opcjonalnie można również dodać  kapary - ja akurat za nimi nie przepadam (przynajmniej na razie), ale jeśli Wy lub Wasi najbliżsi lubicie, to warto dodać, będą się bowiem całkiem fajnie komponować w tym daniu (mąż poleca 😉)

WYKONANIE:

Cebulę, czosnek i suszone pomidory drobno kroimy i wrzucamy na rozgrzaną na patelni oliwę. Podsmażamy, a następnie wlewamy passatę/przecier i zagotowujemy. Wsypujemy przepłukaną pod bieżącą wodą soczewicę, mieszamy i dodajemy przyprawy, suszone oregano, bazylię, wędzoną paprykę, rozmaryn, mieszamy i gotujemy pod przykryciem na wolnym ogniu ok. 30 minut. 
Podlewamy ewentualnie odrobiną wody lub dodajemy więcej passaty, jeśli sos będzie zbyt gęsty. Pod koniec przyprawiamy do smaku solą i świeżo mielonym pieprzem.

W czasie, gdy nasz sos dochodzi przygotowujemy cukniowy makaron. Cukinię "obieramy" obieraczką do warzyw na cienkie paski do momentu, kiedy dojdziemy do pestek. Moje "cienkie" paseczki wyszły niestety trochę "grube", no cóż może Wam pójdzie lepiej 😉 Gotowe paseczki makaronowe przekładamy do garnka z odrobiną rozgrzanej oliwy i podsmażamy/podduszamy na małym ogniu do momentu, gdy nasz cukiniowy makaron zmięknie.

Wykładamy makaron na talerz, nakładamy sos, starty parmezan, przyozdabiamy świeżą bazylią i gotowe 😊Delektujemy się pysznym smakiem naszego zdrowego "oświeconego" dania 😋 

Jeśli podoba Wam się ten przepis dajcie znać w komentarzu oraz podzielcie się nim w sieci. Może ktoś z Waszych znajomych również wypróbuje. 

Miłego weekendu Wam życzę, niech ten ostatni weekend tego lata będzie chociaż smaczny skoro nie chce być słoneczny 😉

Zapraszam Was również do Ogrodu Możliwości na Facebook'u lub Instagramie i dzielenia się swoimi opiniami oraz kulinarnymi i rozwojowymi doświadczeniami.

Przesyłam serdeczności dla Was

Copyright © 2016 Ogród Możliwości , Blogger